Nie było mnie przez pewien czas, ale jak się dowiedziałem od Antoniego „ Rutkowskiego” Macierewicza   że jesteśmy w stanie wojny z Federacją Rosyjską , trochę się przestraszyłem .

Sądziłem że bucior okupanta zadusza wolność wypowiedzi w necie, ale widzę że „pisiory” mają się dobrze i ich wąskie ciemne myślenie również , wiec chyba nic się nie zmieniło ?

Więc witam i cieszę się że to tylko kolejne brednie chorego umysłu Antoniego ;)